czwartek, 17 października 2013

Dla Majeczki lat 3.

Ostatnio pojawia się informacja, że mała Oliwka lat 6 chora na białaczkę pragnie na swoje urodzinki dostać jak największą ilość kartek urodzinowych. Moja kartka dla Oliwki właśnie się kończy robić. A wczoraj późnym wieczorem skończyłam karteczkę dla innej dziewczynki, młodszej o trzy latka Majki, której również można wysłać karteczkę na urodziny. 28.10 tego roku dziewczyna ukończy swoje trzy latka. Wszystkich, którzy chcą pomóc zapraszam do wysyłania karteczki.


Kartkę dla Oliwki wrzucę jak tylko skończę, a teraz pokażę Wam kartkę dla Majki, która robiłam, z powodu braku weny i pomysłu na podstawie mapki z Rapakivi.
Tutaj macie szczegóły:




A teraz już moja praca:








niedziela, 13 października 2013

Sto lat, sto lat!

Jak już wspomniałam w poprzednim poście wczoraj moja siostra ukończyła 25 lat. Z tej okazji zrobiłam dla niej kartkę, którą zgłaszam na wyzwanie kartkowe Craftowego Ogródka, tutaj znajdziecie szczegóły wyzwania:
http://craftowyogrodek.blogspot.com/2013/10/wyzwanie-kartkowe.html


Do kartki zrobiłam pudełeczko, aby umieścić w środku jej ulubione czekoladki. Pudełko wykonałam z tektury, i obłożyłam szarym papierem, dodałam, gniazdka ze sznurka. A na dnie pudełka kieszonkę na kasę.






Co do samej kartki to została ona wykonana z kilku papierów. Papier w nutki, babeczka, czapeczki, cyferki oraz literki (zamocowane na kostce dystansującej) zostały wycięte z kolekcji Party Day zakupionej w TKMaxx. Reszta to miks różnych ścinek. Tył kartki dodatkowo ozdobiłam girlandą. Inspirację na "latające" baloniki zaczerpnęłam z pewnej pracy, którą oglądałam wieki temu, chciałam ją tutaj pokazać, niestety internet to wielki labirynt i nie udało mi się odnaleźć mojej starej inspiracji.








sobota, 12 października 2013

A ja siedzę i przeplatam trochę zimy trochę lata.

W sumie to nie przeplatam ani zimy, ani lata, tylko papierową wiklinę. Moje pierwsze kroki w tej dziedzinie, ale muszę powiedzieć, że byłam wielce zaskoczona. Bo najwięcej problemu nie sprawiło mi zdobycie gazet, czy nauka przeplatania, a zwijanie rurek! Nie chcą mi wychodzić równej grubości, niektóre się rozszerzają na koniec i wtedy nie są wystarczająco sztywne.
Ale co mnie nie zabije to mnie wzmocni.
Pierwszy koszyczek na próbę, więc z rurek zarówno białych jak i zapisanych drukiem, i bez malowania.
Wszystko co robię po raz pierwszy zostawiam dla siebie. Po pierwsze dlatego, że z reguły za pierwszym razem mi nie wychodzi to zbyt rewelacyjnie, a po drugie ze względu na sentyment ;>
Koszyczek o prostokątnym dnie, został zrobiony z myślą o trzymaniu pigmentów, które będą mi służyły właśnie do malowania papierowej wikliny:)




Z góry idealnie widać, że rurki były zbyt giętkie bo koszyk się trochę "rozłazi", ale pomimo nieeleganckiego kształtu to jest naprawdę wystarczająco stabilny:)
A teraz zmykam na tort bo siostra dziś kończy ćwierć wieku! Oczywiście z tej okazji zrobiłam dla niej kartkę, ale o tym w następnym poście:)

środa, 9 października 2013

ABC małego odkrywcy.

Kiedy postanowiłam zabrać się za tematykę scrapbook'ów i innych twórczych rzeczy, które okazały się dobrym strzałem jeśli chodzi o moje poszukiwanie hobby, to nie miałam nic. Kilka kartek jakaś koronka, drukarka, wyobraźnia i przydasie z kategorii pieczenie. A ponieważ szlam na ślub koleżanki, to postanowiłam zrobić jakąś kartkę.
Ale jak już wcześniej wspomniałam miałam niewiele rzeczy, z których bym mogła zrobić coś pięknego. Dlatego też powstała skromna kartka, z cytatem na przedniej stronie, wierszem i życzeniami w środku, oraz z kieszonkom na kasę, którą przyozdobiłam wzorem z taśmy, która służy do przyozdabiania ciast cukrem pudrem. A oto skromny efekt.



Od czegoś zacząć musiałam, do tego dodałam zdrapki w kopertach, ale o tym w następnym poście:)

czwartek, 3 października 2013

Proszę czytać!

Dzisiaj szybko bo zaraz biegnę na uczelnie na której na pewno coś przeczytam. Czemu ja tak o tym czytaniu? A no bo dzisiaj zrobiłam zakładkę na wyzwanie zakładkowe, które znajdziecie tutaj:
http://silesiancraft.blogspot.com/2013/09/zakadkowe-wyzwanie.html


A teraz, już nie przedłużając pokażę moją pracę.
Przód:









Oraz tył, z sówką, która miała być mądra, ale chyba wyszła nieco głupiutka i zła.


wtorek, 1 października 2013

Kot w worku!

Dawno nic nie pisałam, gdyż robiłam prezent dla chłopaka, którego nie mogłam zamieścić tutaj, aby nie zobaczył go przed wręczeniem:) Ale że dzień chłopaka był wczoraj to już dzisiaj mogę pokazać moje pierwsze starcie z maszyną do szycia.
Postanowiłam zacząć od prostych rzeczy aby wyczuć ją i nauczyć się szycia. Tak więc na pierwszy rzut poszedł worek, worek na czapkę. Lubię pakować prezenty, a to była idealna okazja, aby podziałać na maszynie i równocześnie ciekawie zapakować czapkę. Czapka oczywiście jest kupiona, jeszcze aż takich zdolności nie mam;)
A moja praca prezentuje się tak:







Pierwsze koty za płoty;>