poniedziałek, 24 czerwca 2013

Urodzinowy scrapbook.

Długo mnie nie było, ale jak zwykle wszystko wina sesji i ogólnego natłoku zajęć:)
Dziś mam przyjemność zaprezentować mój pierwszy w życiu scrapbook, który posłużył jako kartka urodzinowa.
Chciałam aby całość była minimalistyczna i przejrzysta i myślę, że udało mi się uzyskać taki efekt.

 

Kilka szczegółów. Do zielonego segregatora zakupionego w papierniczym, na grzbiecie przykleiłam jasno zielony kawałek technicznego papieru kolorowego. Na różowym papierze wydrukowałam literki, wycięłam i przykleiłam. Następnie wycięłam trzy baloniki w tym samym kolorze co literki i grzbiet, za sznurki do baloników posłużyła zielona mulina.
Wnętrze. Wkład zrobiłam z arkuszu papieru, który następnie wycięłam aby rozmiarowo pasował do segregatora. Oczywiście mogłam kupić gotowe kartki A5 ale niestety nie było gramatury o jaką mi chodziło. Mój arkusz miał gramaturę 200g. W empiku kupiłam taśmę klejącą ze wzorem "Happy Birthday" i obkleiłam nią brzegi kartek oraz, przykleiłam życzenia. Dziurkaczem zrobiłam dziurki, oczywiście wcześniej odmierzając odległość, aby żadna kartka nie wystawała po za szereg. Następnie wydrukowałam w Saturnie kilka zdjęć i obrazków, które wkleiłam do mojego scrapbooka. Jeśli chcecie uzyskać małe rozmiary zdjęć, zróbcie z nich kolaż o rozmiarze zwykłego zdjęcia, a następnie porozcinajcie zdjęcia.

Przykładowy kolaż:





wtorek, 19 lutego 2013

Segregator na adresy.

Jak zwykły czarny segregator ubarwić? Wystarczy drukarka + zdjęcia albo talent artystyczny, klej, kartki, nożyczki, no i wyobraźnia.


Dzisiaj pokażę Wam mój pomysł na okładkę segregatora, w którym trzymam adresy osób z całego świata, do których wysyłam pocztówki. Też możecie się w to pobawić, logując się na stronie www.postcrossing.com .
Najpierw zeskanowałam zapisane strony moich pocztówek, jakie dostałam. Następnie w programie Picassa3 zrobiłam 6 kolaży rozmiaru A4, które wydrukowałam, trzy w kolorze i trzy czarno-białe.
Teraz musimy się uzbroić w klej, nożyczki, nie pogardzicie pewnie też żyletką przy małych otworach i niewielkich docięciach, linijkę, ołówek i dużą dokładność. Polecam klej sylikonowy do porcelany, papieru, kartonu itp..

1. Nanosimy klej na powierzchnię segregatora.
2. Przyklejamy kolorowy wydruk kolażu, zostawiając naddatki papieru na zagięcie go.
3. Obracamy okładkę segregatora, zostawiamy około 1.5 cm. naddatku, resztę obcinamy, a naddatek przyklejamy do okładki.


4. Czynność tą powtarzamy, aż obkleimy cały segregator, polecam najpierw przykleić okładki od przodu i tyłu z zewnątrz następnie grzbiet segregatora z zewnątrz. Pamiętając o wycięciu niezbędnych otworów, o ile takie są w waszym segregatorze.
5. Po przyklejeniu każdej kartki możecie położyć segregator na 2 minuty na ciepłym kaloryferze, który wysuszy klej i pozbędziemy się widocznych po nim śladach.
6. Od środka robimy dokładnie to samo przyklejamy, tym razem czarno-biały wydruk najpierw na przedniej okładce, następnie na tylej, a na koniec na grzbiecie. Ponieważ kartka A4 jest większa od mojego rozmiaru segregatora to najpierw musiałam przyciąć kartki aby je dopasować. Jedyną różnicą jest to, że nie zostawiamy naddatków i nie przyklejamy ich na odwrocie okładki.
7. Tak samo jak uprzednio po przyklejeniu każdej kartki wygrzewamy segregator na kaloryferze.
8. Na koniec pozostało dopieścić szczegóły i  segregator jest gotowy.











poniedziałek, 18 lutego 2013

Ciasto z rumem.

Z okazji swoich dwudziestych drugich urodzin, chciałam zrobić tort, nie wyszło, przynajmniej jeśli chodzi o wygląd. Jednak w smaku, mimo początkowych obaw, było całkiem dobre. Jedynym problemem było ciasto, które praktycznie nie wyrosło, możliwe iż przyczyną była nowa sylikonowa forma, której używałam po raz pierwszy, albo po prostu źle dobrałam ilość składników.
Przepis zaczerpnięty z piątego numeru "Ale pychota".
Składniki:
Ciasto:
-3/4 kostki masła
-3/4 szklanki cukru
-3 jajka
-1 szklanka mąki
-1 łyżeczka proszku do pieczenia
-4 łyżki kakao
-3-4 łyżki mleka
-1 łyżka margaryny do smarowania formy
Krem:
-1 szklanka śmietany kremówki
-3 tabliczki czekolady deserowej ( ja użyłam gorzkiej, którą posłodziłam kilkoma łyżkami cukru)
-1/3 kostki masła
-50ml rumu
-5 dag migdałów i herbatników ( w oryginalnym przepisie były rodzynki, jednak ja nie lubię rodzynek)

Przepis:
Ciasto:
1. Masło, cukier, jajka i mleko zmiksować.
2. Mąkę, kakao i proszek do pieczenia wymieszać.
3. Mokre produkty wlać do suchych i wymieszać ze sobą, aż do uzyskania jednolitej masy.
4. Przelać masę do natłuszczonej tortownicy (około 25cm.)
5. Piec około 30 min. w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.

Krem:
1. Rozdrobnione migdały i pokruszone herbatniki namoczyć w rumie.
2. Dwie tabliczki czekolady połamać i podgrzać ze śmietanką na parze aż do rozpuszczenia czekolady.
3. Śmietankę z czekoladą zdjąć z ognia, przestudzić i zmiksować z masłem.
4. Powstały krem wymieszać z migdałami i herbatnikami.

Całość:
1. Ostudzone ciasto przekroić na dwa krążki.
2. Skropić ciasto rumem i przełożyć kremem.
3. Tabliczkę czekolady rozpuścić na parze i posmarować nią ciasto.
4. Ciasto ozdobić według własnego uznania, można przed dodaniem migdałów i herbatników odłożyć trochę kremu i następnie przyozdobić ciasto właśnie tym kremem.

Smacznego i oby wasz biszkopt wyszedł lepiej!








poniedziałek, 14 stycznia 2013

Pakowanie prezentów.

Prezenty o nudnym kwadratowym pudełku są łatwe do pakowania, jednak nie zawsze wyglądają atrakcyjnie. Można to nadrobić różnymi dodatkami w postaci wstążek, guziczków, piórek, napisów i grafik.
Tym razem postawiłam na prostotę z nutą kolorów.
Przedmiotami do pakowania były czekolada i perfum.
Użyłam: szarego papieru, taśmy klejącej-dwustronnej i kolorowego bloku.
Ponieważ prezent był robiony dla mojego chłopaka to ozdoby są z lekką tematyką miłosną. Ale myślę, że dla przyjaciół czy rodziny, serduszka są jak najbardziej na miejscu. Ponieważ był to zaległy prezent świąteczny, to na bileciku pojawiły się gwiazdeczki, które mają być nawiązaniem do zimy.
Czekoladę możecie, podobnie jak ja, w całym opakowaniu zawinąć w szary papier i wtedy opakować w kolorowy blok, albo (jeśli jest to czekolada w sreberku) wyciągnąć ją z opakowania i wtedy bawić się tylko kolorowym blokiem. Napis, który by miał się znaleźć na papierze możecie narysować sami, lub wydrukować i wyciąć gotowe szablony, albo kupić literki w sklepie. Możliwości jest wiele. Nasz napis może być wypukły jeśli wytniemy go z grubszego materiału np. pianki dekoracyjnej inaczej zwanej mikrogumą.
Przy perfumie było mniej roboty bo jedynie kilka kolorowych pasków przyklejonych naprzemiennie do szarego papieru, i bilecik na tyle.
Pamiętajcie aby nie przesadzić z ozdobami, gdyż nasze opakowanie zamiast ciekawej kompozycji może się zamienić w miszmasz wszystkiego i niczego.







czwartek, 27 grudnia 2012

Merry Christmas!!

Święta, święta i po świętach. Prezenty już rozdane, przynajmniej w większej części, bo co niektórzy mają to w plecy. Np. Ja!! Mam już pomysł, mam już zakup trzeba tylko zapakować<3 Nie umieszczę jeszcze pomysłu na mój prezent, ze względu na to, że niepożądana osoba by mogła zobaczyć co dostanie. Ale za to pochwalę się prezentem dla mnie od mojej przyjaciółki.

Każda kobieta uwielbia słodkości.

 I tak oto dostałam słoik pełen pyszności. Prezent bardzo prosty w przygotowaniu, a ile radości na twarzy!



















Słoik można zakupić w ikei, a cukierki w każdym spożywczym, można też zamiast słodyczy upiec ciasteczka lub wypełnić słoik innym przysmakiem, np. bigosem.


piątek, 30 listopada 2012

Kawałek czekoladowej Francji.

~~chrum chrum
Apetyczne rogaliki z ciasta francuskiego z nutellą. Przepis bardzo prosty, łatwy i szybki. Pomysł na rogaliki zaczerpnęłam z szóstego numeru "Ale pychoty". Co prawda tam były rogaliki wiśniowe, ale to już zależy od uznania.


Składniki:
1. Opakowanie ciasta francuskiego. Albo dwa, jak ktoś lubi duuużo rogalików to i 5 opakowań.
2. Nutella.
3. Mleko.

Pichcimy:
1. Ciasto lekko rozmrozić i pokroić na ok. 12 trójkątów.
2. Na środku każdego trójkąta położyć łyżkę nutelli, następnie trójkąty zwinąć w rogaliki.
3. Rogaliki posmarować mlekiem, ułożyć na blasze i piec 15 minut w temperaturze 220 stopni.
4. Upieczone rogaliki przełożyć na talerz i po ostygnięciu szamamy.

Smacznego!!

Pamiętajcie aby nie kłaść za dużo czekolady, ja tak zrobiłam i niestety troszkę mi się nadzienie porozlewało dookoła rogalików tworząc czekoladowe bagno. Nie był to jednak problem, gdyż czekoladę po wyciągnięciu z piekarnika usunęłam i wyszły piękne rogaliki, jednak miałam więcej sprzątania.

Jeśli nie lubicie czekolady, to grzeszycie!! Ale możecie ją zastąpić twarogiem, owocami, dżemem albo konfiturami. W oryginalnym przepisie z gazety jest propozycja połączenia konfitury wiśniowej z dżemem pomarańczowym.

czwartek, 1 listopada 2012

Babeczki czekoladowe z pestkami dyni.

Z okazji odrobimy wolnego i naprawionego piekarnika postanowiłam zrobić babeczki z kostkami czekolady i pestkami dyni. Bo jak wszyscy wiedzą dynie kojarzą się z jesienną porą, zapewne przez Halloween, którego zwolenniczką nie jestem, no ale pestki dyni są zdrowe ;)

Produkty:
-2 szklanki mąki
-mała łyżeczka proszku do pieczenia
-szklanka mleka
-czekolada (na polecam Milkę)
-3/4 szklanki cukru pudru
-12 dag masła
-pół łyżeczki sody
-mała łyżeczka ekstraktu waniliowego

-małe opakowanie pestek dyni (100g)

Przygotowanie:
1.Do miski wsypać mąkę, proszek do pieczenia, cukier puder, sodę i pestki dyni. Wymieszać.
2. W osobnej misce zmiksować ze sobą mleko, masło, jajko i ekstrakt waniliowy.
3.Wlać mokre produkty do miski z suchymi i miksować do uzyskania w miarę jednolitej masy. (W muffinkach grudki często są oczekiwane, gdyż wtedy lepiej rosną, na ogół zamiast masła dodaję olej i wtedy w ogóle nie używam miksera, tylko mieszam łyżką, jednak tym razem musiałam użyć silniejszych obrotów, coby połączyć składniki.)
4.Wlać masę do foremek, około 3/4 wysokości foremki. Czekoladę połamać na kostki i wsadzić po jednej kostce do foremki, i łyżka poprzykrywać czekoladę masą ciasta.

5.Piec w piekarniku przez około 20-25 minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 175°C. (Piekarnik najlepiej ustawić na grzanie tylko od góry, przynajmniej ja tak robię, bo inaczej muffinki od dołu mi się przypalają z racji stania na rozgrzanej blaszy.)
6. Czekoladę która nam zostanie, możemy zetrzeć na tarce i posypać nasze babeczki czekoladowymi wiórkami.
Smacznego!