czwartek, 27 grudnia 2012

Merry Christmas!!

Święta, święta i po świętach. Prezenty już rozdane, przynajmniej w większej części, bo co niektórzy mają to w plecy. Np. Ja!! Mam już pomysł, mam już zakup trzeba tylko zapakować<3 Nie umieszczę jeszcze pomysłu na mój prezent, ze względu na to, że niepożądana osoba by mogła zobaczyć co dostanie. Ale za to pochwalę się prezentem dla mnie od mojej przyjaciółki.

Każda kobieta uwielbia słodkości.

 I tak oto dostałam słoik pełen pyszności. Prezent bardzo prosty w przygotowaniu, a ile radości na twarzy!



















Słoik można zakupić w ikei, a cukierki w każdym spożywczym, można też zamiast słodyczy upiec ciasteczka lub wypełnić słoik innym przysmakiem, np. bigosem.


piątek, 30 listopada 2012

Kawałek czekoladowej Francji.

~~chrum chrum
Apetyczne rogaliki z ciasta francuskiego z nutellą. Przepis bardzo prosty, łatwy i szybki. Pomysł na rogaliki zaczerpnęłam z szóstego numeru "Ale pychoty". Co prawda tam były rogaliki wiśniowe, ale to już zależy od uznania.


Składniki:
1. Opakowanie ciasta francuskiego. Albo dwa, jak ktoś lubi duuużo rogalików to i 5 opakowań.
2. Nutella.
3. Mleko.

Pichcimy:
1. Ciasto lekko rozmrozić i pokroić na ok. 12 trójkątów.
2. Na środku każdego trójkąta położyć łyżkę nutelli, następnie trójkąty zwinąć w rogaliki.
3. Rogaliki posmarować mlekiem, ułożyć na blasze i piec 15 minut w temperaturze 220 stopni.
4. Upieczone rogaliki przełożyć na talerz i po ostygnięciu szamamy.

Smacznego!!

Pamiętajcie aby nie kłaść za dużo czekolady, ja tak zrobiłam i niestety troszkę mi się nadzienie porozlewało dookoła rogalików tworząc czekoladowe bagno. Nie był to jednak problem, gdyż czekoladę po wyciągnięciu z piekarnika usunęłam i wyszły piękne rogaliki, jednak miałam więcej sprzątania.

Jeśli nie lubicie czekolady, to grzeszycie!! Ale możecie ją zastąpić twarogiem, owocami, dżemem albo konfiturami. W oryginalnym przepisie z gazety jest propozycja połączenia konfitury wiśniowej z dżemem pomarańczowym.

czwartek, 1 listopada 2012

Babeczki czekoladowe z pestkami dyni.

Z okazji odrobimy wolnego i naprawionego piekarnika postanowiłam zrobić babeczki z kostkami czekolady i pestkami dyni. Bo jak wszyscy wiedzą dynie kojarzą się z jesienną porą, zapewne przez Halloween, którego zwolenniczką nie jestem, no ale pestki dyni są zdrowe ;)

Produkty:
-2 szklanki mąki
-mała łyżeczka proszku do pieczenia
-szklanka mleka
-czekolada (na polecam Milkę)
-3/4 szklanki cukru pudru
-12 dag masła
-pół łyżeczki sody
-mała łyżeczka ekstraktu waniliowego

-małe opakowanie pestek dyni (100g)

Przygotowanie:
1.Do miski wsypać mąkę, proszek do pieczenia, cukier puder, sodę i pestki dyni. Wymieszać.
2. W osobnej misce zmiksować ze sobą mleko, masło, jajko i ekstrakt waniliowy.
3.Wlać mokre produkty do miski z suchymi i miksować do uzyskania w miarę jednolitej masy. (W muffinkach grudki często są oczekiwane, gdyż wtedy lepiej rosną, na ogół zamiast masła dodaję olej i wtedy w ogóle nie używam miksera, tylko mieszam łyżką, jednak tym razem musiałam użyć silniejszych obrotów, coby połączyć składniki.)
4.Wlać masę do foremek, około 3/4 wysokości foremki. Czekoladę połamać na kostki i wsadzić po jednej kostce do foremki, i łyżka poprzykrywać czekoladę masą ciasta.

5.Piec w piekarniku przez około 20-25 minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 175°C. (Piekarnik najlepiej ustawić na grzanie tylko od góry, przynajmniej ja tak robię, bo inaczej muffinki od dołu mi się przypalają z racji stania na rozgrzanej blaszy.)
6. Czekoladę która nam zostanie, możemy zetrzeć na tarce i posypać nasze babeczki czekoladowymi wiórkami.
Smacznego!

piątek, 19 października 2012

Mechaniczna bransoletka


Krótko, bo jestem chora, ale kolorowo. 



Bransoletka zrobiona ze sznurka jubilerskiego, który możecie zakupić w każdej pasmanterii i z nakrętek do śrubek. Na zdjęciach nakrętki M4 ze stali nierdzewnej (s=7mm.)




Sznureczki jak widzicie możemy wybrać jednokolorowe albo kilku-kolorowe. Ja osobiście tnę je na trzy kawałki o długości około 40-50 cm, aby mieć zapas. 
Sznurki związujemy razem w supeł i robimy za ich pomocą warkoczyk, długość zależy od naszych upodobań. Następnie kontynuujemy robienie warkoczyka z tym, że nawlekamy na sznurki śrubki. Po nawleczeniu wszystkich, u mnie 20 sztuk, znowu pleciemy zwykły warkoczyk i wszystko kończymy supłem. Łala! Śliczna ozdoba jest gotowa.


sobota, 6 października 2012

Nowe gazety

Ostatnio nie umieściłam mojego zakupu, dlatego teraz nadrabiam zaległości. I zachęcam wszystkich do kupowania poniższych tytułów (nie to nie reklama, ja nie mam z tego żadnych korzyści), uważam, że dodatki oraz same przepisy w nich zawarte są godne swojej ceny.

Ale pychota.
Pierwsza pozycja i dwa kolejne numery, w numerze trzecim jako dodatek była forma prostokątna. Natomiast w numerze czwartym forma do babki. Obie sylikonowe, jak wszystkie dodatki zawarte w tym magazynie.


Dekoracja ciast.
Tutaj również prezentuję, dwa kolejne numery. Numer drugi z trzema końcówkami cukierniczymi, dwiema złączkami i trzema rękawami cukierniczymi. Ciasto udekorowane na okładce stanowczo zachęca do pieczenia i dekorowania swoich przysmaków. W numerze trzecim, po za wspaniałym przepisami na ciasto i ciasteczka otrzymamy stempelki z literkami.
Chciałam również zachęcić do odwiedzenia strony magazynu z racji konkursu, który się tam pojawił.

Burda.
Na koniec troszkę inna tematyka, ale również związana z przykładną panią domu, czyli Burda. Z racji iż spodobał mi się bardzo jesienny numer "Szycie krok po kroku" z zeszłego roku, postanowiłam go zamówić. Nie żałuję, piękne jesienne rzeczy z tamtej kolekcji zawładnęły moim sercem.
No i zwykła Burda z tego roku, czyli aktualna.


piątek, 5 października 2012

Marchewkowe pole

Witam wszystkich, dawno nie pisałam, czas to nadrobić. Na dziś przygotowałam przepis na moje ulubione (jak do tej pory) ciasto marchwiowe. Przetestowałam wiele przepisów, ale ten jak na razie nie ma konkurencji.
Ciasto marchwiowe (z orzechami i ananasem)


Składniki na ciasto:
130 g. orzechów włoskich
szklanka startej marchwi
pół szklanki posiekanych ananasów
2/3 szklanki mąki
1/2 szklanki drobnego cukru
1/3 szklanki oleju
2 jajka
1 łyżeczka sody oczyszczonej
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka przyprawy do piernika
1/4 łyżeczki (szczypta) soli

Składniki na krem:
300 g. naturalnego serka Philadelphia (podobno serek Turek, też się dobrze nadaje)
6 łyżek masła
szklanka cukru pudru (ok. 170 g.)
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii.

Przygotowania do przygotowań;)
1.Zetrzeć marchew.
2.Odcedzić ananasy(o ile są z puszki) i je posiekać.
3.Posiekać, bądź rozmiażdżyć orzechy.

 Przygotowanie ciasta:
1. Roztrzepujemy jajka i dodajemy do nich olej następnie mieszamy składniki ze sobą.

2. Do osobnej miski wsypujemy mąkę, cukier, sodę, proszek do pieczenia, cynamon, przyprawę do piernika, sól i mieszamy aż do połączenia się składników.
3. Wlewamy mokre produkty do suchych i mieszamy do uzyskania jednolitej masy.
4. Dodajemy orzechy, ananasy i marchew. Mieszamy papkę aby składniki równo się rozeszły.
5. Tortownicę o średnicy około 20cm. wykładamy papierem do pieczenie, albo obficie wysmarowujemy margaryną. Umieszczamy papkę w tortownicy. (Niech Was nie zniechęci nieciekawy wygląd przyszłego ciasta;))
6. Do piekarnika rozgrzanego do 180ºC, wsadzamy nasze ciasto i pieczemy przez 40 do 45 minut.
7. Wyciągamy formę i czekamy aż ciasto wystygnie.
8. Gdy ciasto jest wystarczająco wystudzone przecinamy je wzdłuż.
9. Ciasto przekładamy połową kremu (przepis na krem niżej). Drugą połowę kremu rozsmarowujemy na górze, posypujemy cynamonem i ozdabiamy (np. orzechami).

Przygotowanie kremu:
1. Przesiewamy cukier puder do miski.
2. Do cukru pudru dodajemy masło, serek i ekstrakt z wanilii, i miksujemy do czasu aż wszystkie składniki połącza się w delikatny i słodki krem.

Smacznego!!

wtorek, 11 września 2012

Gazety

Postanowiłam zrobić coś dla siebie, z racji, że ostatnio nie czerpię radości z niczego, a uczelnia powoduje, że mam jeszcze większy dołek. Ponieważ od dawna chcę kupić maszynę do szycia, na którą odkładam, postanowiłam zakupić magazyny o szyciu, z racji tego, że jestem w tym totalnym żółtodziobem. I tak wędrując po empiku trafiłam na dwa bardzo ciekawe tytuły.
Miesięcznik "Burda" i tej samej firmy dodatek, który wychodzi dwa razy do roku "Szycie krok po kroku"


Obie gazety zawierają wykroje, różnych ubrań, w różnych rozmiarach, oraz stopień trudności wykonania. Na środku można znaleźć szczegółowe opisy jak dobrze uszyć daną rzecz. Po za tym "Burda" jest poszerzona, o porady nie tylko związane z modą, ale i z urodą oraz zdrowiem.
Wiem, że można też kupić gazety tej firmy pod tytułami "Duże jest piękne" oraz "Moda dla dzieci". Więcej możecie znaleźć na ich stronie www.burda.pl


Kolejne  dwie gazety dotyczą pieczenia. Z racji, że uwielbiam robić różne słodkości zakupiłam w empiku dwa tytuły "Dekoracja ciast" oraz "Ale pychota!".
Pierwszy tytuł jak sama nazwa wskazuje dotyczy dekoracji ciast. Można znaleźć tam naprawdę wiele wspaniałych pomysłów, aby nasze smakołyki nie tylko były pyszne ale i wyglądały cudownie. Oczywiście jak to w każdej gazecie dotyczącej jedzenia znajdziemy tam kilka przepisów na ciasta, ciasteczka, babeczki czy polewy. Do każdego numeru dołączone będą różne przyrządy, które pomogą nam przy ozdobie wypieków. I tak z pierwszym numerem otrzymałam tekturową paterę na muffiny i dwie foremki w kształcie motylków. Z patery jestem średnio zadowolona, gdyż jest to karton, a do tego moja okazała się uszkodzona, ale zdolna do użytku. :) Więcej informacji znajdziecie na ich stronie www.dekoracjaciast.pl


Drugi tytuł "Ale pychota!" kupiłam bardziej ze względu na dodatek niż na treść gazety. Zawiera ona różne przepisy, jednak są to potrawy, których raczej nie jadam, bakłażany,  brokuły. Ale mają ciekawe ciasto, i jeśli wprowadzę małe modernizacje w pozostałych daniach, to myślę, że może z tego wyjść coś całkiem smacznego.
Wracając jednak do dodatków, w gazecie każdorazowo znajdziemy sylikonową formę w innym kształcie. Pierwszego numeru niestety nie zdążyłam zakupić jednak dodatek mnie tak bardzo nie interesował ponieważ były to sylikonowe foremki na muffinki, a takie już posiadam z IKEI.
W drugim numerze  otrzymałam sylikonową formę do tarty, szczerze nigdy nie jadłam tarty i chętnie jej posmakuję i wypróbuję mój nowy nabytek.
Tak  jak poprzednio podaję stronę na której możecie dowiedzieć się więcej: www.alepychota.pl